Zaznaczył jednocześnie, że realizacja projektu UE kilku prędkości "tak naprawdę będzie to zależeć od Niemców". "To, że Francji czy Włochom opłaca się stworzyć strefę euro, de facto sponsorowaną przez Berlin - czyli niemieckie koncerny czy banki - nie ulega wątpliwości. Gospodarki tych państw są znacznie słabsze, więc tym sposobem chciałyby one utrzymać niski kurs kredytowy euro, gwarantowany przez silną niemiecką gospodarkę" - przekonywał minister.

Jak na razie - dodał - nie widać zgody Niemiec na "żyrowanie w ciemno takich rozwiązań". Wskazują na to - według niego - m.in. wypowiedzi niemieckiego ministra finansów Wolfganga Schaeublego. "Po co Niemcy miałyby dokładać do gospodarek nieradzących sobie np. z polską konkurencją - tak jak słyszeliśmy podczas kampanii wyborczej we Francji?" - pytał Waszczykowski.

Szef MSZ był też pytany o to, kiedy przedstawione zostaną polskie propozycje dot. zmian traktatowych. "Jestem w stałym kontakcie z naukowcami i praktykami zajmującymi się prawem europejskim. (...) Pozostaje decyzja polityczna i kwestia wyczucia czasu" - oświadczył.

Jak dodał, do rozstrzygnięcia pozostaje także kwestia szczebla, z którego wyjdzie polska inicjatywa. "Może to być inicjatywa Pani Premier - +Plan Szydło+ bądź na niższym poziomie +Plan Waszczykowskiego+. Moglibyśmy wydać to też w formie materiału eksperckiego - non paper - który mógłby pozostać niepodpisany" - mówił Waszczykowski.

Na sugestię, że jest jednym z głównych kandydatów do wymiany w ramach rekonstrukcji rządu, szef dyplomacji odpowiedział, że "to wymysł mediów", który wynika z tego, że "nasza dyplomacja ostatnio zeszła z utartej ścieżki". Według niego do tej pory dominował pogląd "wystarczy być" w Unii Europejskiej czy NATO, tymczasem - jak mówił - sama obecność nie rozwiązuje problemów, ponieważ dalej musimy zabiegać o kwestie energetyczne czy rynek pracowników. "To powoduje niechęć ze strony innych państw, które mogły realizować swoje interesy naszym kosztem. Więc spotykamy się z krytyką zachodnich mediów. Trzeba atakować - a to San Escobar, a to zła marynarka czy złe okulary. Każdy popełnia drobne błędy, ale nie robi ich tylko ten, kto nic nie robi. Ja chcę zreformować ten urząd - mamy nową ustawę o służbie zagranicznej, chcemy zrobić przegląd kadr" - mówił Waszczykowski.