• partner portalu
  • partner portalu
  • partner portalu
  • partner portalu
Partnerzy portalu

Wiceminister Plocke: W 2012 r. ma być 3 mld zł mniej pieniędzy na rolnictwo

W projekcie budżetu na 2012 r. na rolnictwo przewidziane jest ponad 49 mld zł, czyli ok. 3 mld zł mniej w niż w 2011 r. - poinformował w środę wiceminister rolnictwa Kazimierz Plocke. Zapewnił, że są to wystarczające środki do realizacji zadań w tym sektorze.
  • Autor: PAP
  • Data: 27-07-2011, 15:56
Wiceminister Plocke: W 2012 r. ma być 3 mld zł mniej pieniędzy na rolnictwo
wiceminister rolnictwa Kazimierz Plocke

"Zmniejszenie wynika z mniejszego współfinansowania programów unijnych" - powiedział Plocke na posiedzeniu sejmowej komisji rolnictwa. Dodał, że m.in. mniej budżetowych pieniędzy zostanie wydane na dopłaty bezpośrednie, a także na realizację Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich (PROW).

Jak wyjaśnił, w ramach 49 mld zł przeznaczonych na rolnictwo ponad 21 mld zł będą stanowiły środki pochodzące z budżetu UE, 16 mld zł - to pieniądze na funkcjonowanie Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, a pozostałe środki pochodzą z krajowego budżetu i przeznaczone zostaną na realizację podstawowych zadań w rolnictwie.

Z informacji przedstawionej przez resort rolnictwa wynika, że na współfinansowanie programów unijnych zarezerwowano prawie 2 mld 669 mln zł.

Na postęp biologiczny w produkcji rolnej jest zaplanowane 18,5 mln zł, a na postęp biologiczny w produkcji zwierzęcej 101 mln zł, na rolnictwo ekologiczne - 6 mln zł, dopłaty do ubezpieczeń upraw rolnych - 103,8 mln zł.

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa ma dostać ponad 2 mld zł, Agencja Rynku Rolnego - prawie 398 mln zł, Główny Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych - 18,2 mln zł.

Na zwalczanie chorób zakaźnych w 2012 r. planuje się wydać 257 mln zł, na dopłaty do paliwa rolniczego - 720 mln zł, na utrzymanie urządzeń melioracyjnych - 210 mln zł, na ubezpieczenia upraw rolnych - 100 mln zł.

W projekcie budżetu na przyszły rok jest przewidziane ze środków unijnych ok. 4,6 mld zł na dopłaty bezpośrednie oraz ponad 4,4 mld zł na realizację PROW.

"Zaplanowane środki finansowe na poszczególne części zabezpieczają zadania, które są realizowane w ramach polityki państwa wobec sektora rolnego i gwarantują ich zrealizowanie na poziomie wystarczającym" - zapewnił wiceminister.

Plocke odnosząc się do pytań posłów powiedział, że dyskusja na temat budżetu rolnego na 2012 r. jest przedwczesna. Poinformował, że rząd nie przesłał jeszcze projektu budżetu do Sejmu, ponieważ trwają rozmowy w ramach Komisji Trójstronnej nt. wysokości płacy minimalnej.

więcej informacji:

Powiązane tematy:

subskrybuj portalspozywczy.pl

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku



Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


NEWSLETTER

Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami naszego portalu.

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
  • rolnik 2011-07-28 11:22:31

    Rolnictwo stało się jedyną branżą naszej gospodarki, w której można niczego nie produkować, nie świadczyć żadnych usług i dobrze żyć. Wystarczy mieć ziemię. Nie po to jednak, żeby na niej siać, hodować zwierzęta czy z mleka własnych krów produkować sery. Zobacz także: Nawet milion rolników w rzeczywistości nie pracuje. Trzymają się ziemi, bo mają KRUS i dotacje z UE Unia, chcąc to ryzyko producentom żywności zminimalizować, wprowadziła dopłaty. Miały uniezależnić dochód rolników od wielkości produkcji, która wtedy wydawała się za duża. Gromadziły się góry zboża, masła i wołowiny, które za pieniądze podatników latami trzeba było przechowywać. Polska Wspólną Politykę Rolną tak udoskonaliła, że dochody rolników od produkcji oderwała zupełnie. Na skutki więc też nie musieliśmy długo czekać. Rolników, zamiast ubywać, przybywa. Przy tym słowo „rolnik” nie oznacza człowieka pracującego na roli, ale kapitalistę. Żyjącego nie z pracy własnych rąk, ale z kapitału, jakim jest ziemia. Przeciętny Kowalski o dopłatach wie niewiele. Głównie to, co mówi PiS albo PSL, któremu wtóruje Platforma – że są niesprawiedliwe, bo farmerzy w starej Unii dostają więcej. Więc nasz rząd, a opozycja jeszcze bardziej, też będzie walczył o więcej. Politycy, którzy przed wyborami chcą chłopom zrobić dobrze, nie dodają, że 562 zł do hektara, jakie należały się w 2010 r., to daleko nie wszystko, na co rolnik może liczyć. Polscy podatnicy z własnej kieszeni dopłacają bowiem do tego samego hektara kolejne 327 zł jako „uzupełniającą opłatę obszarową”. Kolejne 173 zł można dostać za gospodarstwo rolne położone na „obszarze o niekorzystnych warunkach gospodarowania”. W naszym kraju za niekorzystne uznaje się aż 51 proc. gruntów rolnych. Tak oto, bez świadomości tych, którzy całą operację finansują, rolnik może dostać do jednego hektara ziemi ponad tysiąc złotych. Za nic. Nasi politycy wiejscy wymyślili jednak, że to za mało, powinno się należeć więcej. Posiadacz gruntów rolnych może zadeklarować, że chce się przerzucić na plantacje ekologiczne. Brzmi wspaniale. Popyt na droższą i zdrowszą żywność ekologiczną w bogatych Niemczech sięga 10 – 12 proc. rynku, z pewnością będzie rósł także u nas. Tylko że od właściciela takiej ekologicznej plantacji, do której Unia dopłaci mu kolejne sumy, nikt nie żąda ekologicznej produkcji. Niczego nie żąda. Sprawdza się tylko, czy nie nawozi chemią – a po co miałby nawozić? Na Warmii i Mazurach, a także w zachodniopomorskim, na gruntach po byłych pegeerach, pełno jest takich ekologicznych plantacji. Wśród chwastów, jak się dobrze przyjrzeć, można na nich zobaczyć sadzonki orzecha włoskiego. Płacono za nie 1800 zł do hektara. Po wybuchu afery, gdy okazało się, że ekologiem stał się wiceminister środowiska, który także pobiera opłaty za kilkaset hektarów pseudoplantacji, wydawało się, że Ministerstwo Rolnictwa zacznie wreszcie czegoś w zamian za dopłaty wymagać. Nic z tego. Nowym plantatorom dopłaty do orzecha obcięto, więc nie zakładają. Ci, którzy wywęszyli interes jako pierwsi, będą dostawać po 1800 zł do 2012 r. Nadal jednak słono dopłaca się do jabłonek, 1550 zł (nigdy się na nich owoce nie pojawią, bo przecież nie o nie chodzi), więc teraz w chwasty wsadza się sadzonki jabłoni. I tak wywalane są w błoto ciężkie pieniądze, z których konsumenci nie będą mieć żadnego pożytku. Oferta warzyw i owoców ekologicznych jest marna, trzeba się przy nich przecież nieźle napracować. Właścicielami kilkuset- i kilkutysięcznohektarowych plantacji nibykologicznych są kancelarie prawne i ludzie, którzy zainwestowali w ziemię właśnie z myślą o dopłatach, nie zaś o jej uprawie. W okolicach tych latyfundiów można usłyszeć, z jakimi politykami są powiązani. Ale sprawdzić tego nie można. Nazwiska beneficjentów Wspólnej Polityki Rolnej po wyroku Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości są tajne. Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

    Odpowiedz
  • LWL. 2011-07-28 12:11:57

    Nic dodac nic ująć sama prawda . Dlaczego to państwo jest ślepe, czy nikt nie może tu sprawiedliwości wymusić na decydentach. Żeby dopłaty trafiały do rolników, którzy coś produkują, a nie cwaniaków inwestorów. żiemnia niech pozwala zarabiać na życie rolnikom, a nie inwestorom.

    Odpowiedz
  • wołek 2011-07-28 14:04:24

    Re;rolnik Przypominam że przeciw wstąpieniu do UE było ponad 80 % rolników i to nie oni zadecydowali o takim stanie więc dziś to pretensje do garbatego że ma dzieci proste .Stawka dopłat jest wszystkim znana i wynosi średnio 190 euro na hektar w Niemczech 300 euro więc ja jako rolnik wolał bym w ogóle nie brać dopłat niż zawsze być o 110 euro na hektarze do tyłu względem Niemca .Podatek dochodowy chciałbym płacić w największej stawce bo to by oznaczało że zarabiam tyle że mają skąd ściągnąć a tak d...a .

    Odpowiedz

NEWSLETTER

Bądź na bieżąco!

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!