Partnerzy portalu
  • partner portalu
  • partner portalu
  • partner portalu

Wygrana Trumpa nie musi oznaczać końca TTIP

  • Autor: mondaynews.pl
  • Data: 14-11-2016, 08:55
Stany Zjednoczone odczuwają wysoki deficyt handlowy. Do tego ich gospodarka jest mocno zadłużona – obecnie już na 19 bln dolarów. Dług publiczny stale rośnie jednak opinie ekspertów są mocno podzielone co do tego, kto dziś powinien bardziej dążyć do podpisania porozumienia o wolnym handlu – USA czy Unia Europejska - informuje mondaynews.pl.
Wygrana Trumpa nie musi oznaczać końca TTIP
fot. shutterstock

Podczas kampanii wyborczej w Stanach Zjednoczonych, Donald Trump wypowiadał się negatywnie na temat amerykańskich umów handlowych, zarówno tych już zawartych, jak i dopiero negocjowanych. Przyszły prezydent mówił m.in. o potrzebie renegocjowania układu NAFTA. Zdaniem niektórych polskich ekspertów, tak ocena relacji z Kanadą i Meksykiem nie musi jednak oznaczać, że umowa TTIP jest zagrożona. Przeciwnie, według warszawskiego ekonomisty Łukasza Białka, możliwość zawarcia paktu z UE stanowi wręcz szansę na poprawę kondycji amerykańskiego rynku.

Jego zdaniem w 2017 r. zadłużenie gospodarki USA przekroczy 20 bln dolarów. Utrzymujący się deficyt wymiany handlowej, wycofywanie złota z Banku Rezerwy Federalnej, wyprzedawanie obligacji amerykańskich to tylko pozornie niepowiązane ze sobą czynniki, które razem obniżają potencjał ekonomiczny. Dlatego, Stanom Zjednoczonym zależy na rozszerzaniu swojej strefy wpływów i doprowadzeniu do podpisania porozumienia TTIP. Racjonalizm, jaki reprezentują amerykańscy politycy i biznesmeni, może doprowadzić do ewolucji w relacjach gospodarczych z UE, nie zaś rewolucji.

Amerykańscy eksperci przewidują, że po wygranej Donalda Trumpa nie będzie mowy o dokończeniu negocjacji dotyczących porozumienia TTIP. Zdaniem Łukasza Białka, jest to niewątpliwie jeden z możliwych scenariuszy, ale ekspert zwraca również uwagę na to, że prezydent samodzielnie nie podejmie takiej decyzji. W tej kwestii wiele zależy od stanowiska Republikanów, którzy z kolei będą musieli uwzględnić opinie zainteresowanych grup interesów. Należy jednak pamiętać, że w trakcie kampanii polityk jedynie wyrażał własne poglądy. Tymczasem, po wygranych wyborach, reprezentuje cały amerykański naród. W toku podejmowanych decyzji, zatem będzie musiał uwzględniać korzyści różnych warstw społecznych.

Więcej czytaj w serwisie mondaynews.pl.

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

więcej informacji:

Powiązane tematy:

Partner serwisu
  • partner portalu
Bądź na bieżąco!Subskrybuj nasz newsletter
Obserwuj nas

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!