Zdaniem analityka dobre nastroje wokół PLN wynikają m.in. z "relatywnie bardziej gołębiego sygnału ze strony Rady Polityki Pieniężnej, najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada utrzymanie bieżących stóp procentowych".

"W konsekwencji złoty korzysta na pogłębionych różnicach w zakresie polityki monetarnej m.in. wobec euro czy innych walut rynków wschodzących. W szerszym ujęciu większość uczestników rynku czeka już na środowe posiedzenie FED, które pozwoli ocenić prawdopodobieństwo podwyżek stóp w USA w kolejnych kwartałach" - dodał Ryczko.

Analityk domu maklerskiego mBanku Kamil Maliszewski wskazał, że poniedziałkowa sesja był udana dla złotego, któremu - jego zdaniem - sprzyjały pozytywne nastroje na globalnych rynkach akcyjnych.

"Złoty zyskiwał w poniedziałek także wobec franka szwajcarskiego oraz funta, jednak zmiany cen były niewielkie. Ciekawiej wygląda sytuacja na GBP/PLN, gdzie istnieje szansa na spadki poniżej 5.50" - podkreślił.

"Obecnie wydaje się jednak, że dalsze umocnienie złotego może napotkać na silny opór, gdyż musimy pamiętać o tym, że na horyzoncie z punktu widzenia inwestorów ciągle pozostaje bardzo wiele ryzyk, szczególnie politycznych, niezwiązanych z wynikami gospodarki w krótkim terminie, które powinny okazać się silne szczególnie tuż po wejściu w życie programu 500+" - zaznaczył.

Według Maliszewskiego pamiętać należy, iż pogląd Rady Polityki Pieniężnej zaprezentowany na piątkowym posiedzeniu pozostawia otwartą drogę do obniżek stóp i taka decyzja stałaby się bardzo prawdopodobna w przypadku zdecydowanego umocnienia złotego.

"Dlatego też nie spodziewamy się, aby kurs EUR/PLN na dłużej mógł zawitać poniżej poziomu 4,27. Zdecydowanie bardziej skomplikowana jest sytuacja w przypadku ceny dolara, gdyż kluczowe wydarzenie będzie miało miejsce dopiero w środę. Fed zdecyduje wtedy o ewentualnych podwyżkach stóp procentowych. Rynek nie spodziewa się takiego kroku, ale wydaje się, że nawet zapowiedź takich działań w kolejnych miesiącach pozwoliłaby na powrót USD/PLN powyżej poziomu 4 zł" - wskazał Maliszewski.