Skrzypczyk zauważa, że podobne tempo drożenia żywności odnotowano jedynie w Bułgarii (+8% r/r) oraz na Węgrzech (+7,9% r/r).

- W większości krajów Europy Zachodniej podwyżki nie przekroczyły 2,5%, zaś w Irlandii nastąpił spadek cen o 1,0% wobec stycznia 2019 r. Największy wpływ na zaistniałe zmiany miały wysokie (czasami rekordowo) ceny owoców – w przypadku Polski były one o 16,8% wyższe niż rok wcześniej, zaś średnio w Unii o 6%. Drugą kategorią żywnościową było mięso, które w ciągu roku w polskich sklepach podrożało aż o 14,3%, natomiast przeciętnie w UE o 5,6% - mówi.

W ocenie analityczki w tym kontekście wzrost cen pieczywa i wyrobów zbożowych można uznać za umiarkowany.

- W Polsce, w styczniu br. produkty te były o 5,5% droższe wobec stycznia 2019 r., zaś średnio w Unii o 1,6%. Warto jednak dodać, że podobne podwyżki jak w Polsce odnotowano jedynie na Węgrzech (również o 5,5% r/r), a na kolejnym miejscu znalazły się Czechy (+3,9% r/r). Z kolei w Danii, Grecji i Portugalii artykuły zbożowe były tańsze (choć nieznacznie) niż rok wcześniej - mówi.

Patrząc od strony surowcowej, sytuacja przedstawiała się zupełnie inaczej. W styczniu br. w punktach skupu w Polsce pszenica była o 14,3% tańsza wobec stycznia 2019 r.

- Większe obniżki odnotowano jedynie w Finlandii (o 25,6%), natomiast w pozostałych krajach UE spadki były mniejsze. Niemniej, duży wpływ na ceny w sklepach w ktraju mogą mieć rosnące od kliku lat koszty wynagrodzeń, które w branży piekarniczej stanowią około 18-20% całkowitych kosztów operacyjnych. Wracając do cen detalicznych, jedyną kategorią produktową, za którą trzeba było zapłacić mniej niż rok wcześniej, były oleje i tłuszcze. W Polsce spadek cen wyniósł 3,7%, zaś przeciętnie w UE – 2,6% w relacji rocznej - podsumowuje.