W raporcie Stratégie grains wydanym 18.04.2013 Tallage kreśli prognozy bilansu popytu i podaży pszenicy w sezonie bieżącym i przyszłym. Szczególnie w odniesieniu do przyszłego sezonu są to oczywiście wciąż bardzo wstępne prognozy obarczone znacznym ryzykiem błędu.

Jeśli chodzi o sezon 2012/13 produkcja pszenicy została oszacowana na 8722 tys. t. To więcej niż Tallage szacowało miesiąc temu i trochę więcej niż w grudniu szacował GUS (8608 tys. t). Razem z zapasami początkowymi na poziomie 888 tys. t i prognozowanym importem w wysokości 348 tys. t daje to podaż ziarna sięgającą blisko 9960 tys. t. Z tej wielkości około 1200 tys. t ziarna przeznaczone zostanie na eksport. Stanowi to blisko 14 proc. produkcji, czyli dosyć dużo.

Z kolei stosunkowo niewielka część wyprodukowanej pszenicy zostanie wykorzystana na paszę, co spowodowane jest jej wysoką ceną w stosunku do innych zbóż oraz mniejszym zapotrzebowaniem ze strony sektora trzody chlewnej. Tallage prognozuje, że na paszę zostanie zużyte 2560 tys. t tego ziarna, co stanowi zaledwie 29 proc. produkcji, mniej niż w ubiegłych latach.

Zapasy na koniec sezonu szacowane są na 599 tys. t, czyli w stosunku do początku sezonu zostaną uszczuplone o 289 tys. t (33 proc.). Relacja zapasy końcowe do zużycia ukształtuje się na niskim poziomie 7,3 proc.

Wczesne prognozy na sezon 2013/14 przepowiadają mniej napięty bilans popytu i podaży na krajowym rynku. Produkcja ma wynieść blisko 9500 tys. t, czyli o blisko 9 proc. więcej niż w sezonie bieżącym. Razem z zapasami początkowymi i importem podaż rynkowa wyniesie około 10560 tys. t, czyli o 600 tys. t więcej niż w sezonie bieżącym. Tallage prognozuje ponadto, że eksport pszenicy będzie mniejszy niż w sezonie 2012/13 i wyniesie około 1070 tys. t, co będzie stanowiło 11 proc. produkcji, czyli blisko wyników z ostatnich kilku lat.

Francuscy analitycy przewidują, że dzięki wzrostowi podaży pszenicy na rynek krajowy, wzrośnie jej zużycie na cele paszowe i to aż o 19 proc. (490 tys. t) do 3050 tys. t. Tym samym na cel te zostanie zużyte 32 proc. produkcji, czyli więcej niż w sezonie bieżącym.

Gdyby sprawdziły się powyższe prognozy, poziom zapasów na koniec sezonu 2013/14 wyniósłby około 870 tys. t, czyli o 270 tys. t więcej niż prognozowany poziom zapasów na koniec bieżącego sezonu. Nadal jednak byłby niższy niż na koniec sezonu ubiegłego (2011/12). Współczynnik zapasy do zużycia wzrósłby do poziomu 10,0 proc., czyli wyraźnie wyższego niż oczekiwany na koniec sezonu 2012/13, co świadczy o mniej napiętym krajowym bilansie. Oczywiście nie należy zapominać, że sytuacja na rynku w znacznym stopniu zależy od tendencji na innych rynkach europejskich, a także, choć w mniejszym stopniu, w innych regionach świata.