Prognozy dla eksportu zbóż

– Jeżeli chodzi o perspektywy na obecny rok, to trzeba pamiętać, że sytuacja pandemiczna na świecie w dużym stopniu unormowała się, przez co na rynkach globalnych nie ma już tak silnego popytu „przezornościowego” na zboża konsumpcyjne, który silnie napędzał polski eksport w 2020 r. – mówi Paweł Kowalski, ekspert sektora rolno-spożywczego w Departamencie Analiz Makroekonomicznych Banku Pekao S.A.

– Jednocześnie krajowe ceny skupu zbóż, które od dłuższego czasu szybko podążały za trendami globalnymi, znalazły się obecnie na poziomach, przy których polski eksport nie jest już tak atrakcyjny cenowo dla importerów (i w drugą stronę, ceny uzyskiwane w eksporcie przez polskich producentów nie są już dla nich tak atrakcyjne). Z drugiej strony, globalne bilanse zbóż cały czas pozostają mocno napięte, czemu – poza tradycyjną niepewnością związaną z warunkami pogodowymi w kluczowych dla zbiorów okresach – towarzyszą obawy o rozwój sytuacji na Ukrainie. Nie można zatem wykluczyć, że w zależności od rozwoju sytuacji globalny popyt importowy będzie się przynajmniej okresowo nasiał –dodaje ekspert. 

Zob. też. Ceny pszenicy w skupach: Czego możemy się spodziewać w 2022 r.?