Jak zauważa prezes SPC, od kilku lat widoczne jest duże zainteresowanie produktami mrożonymi, na które popyt ciągle rośnie. Coraz więcej sklepów jest zainteresowanych wprowadzaniem odpieków pieczywa. - Zastosowanie takiego rozwiązania pozwala płynnie regulować podaż pieczywa, dostosowując ją do zapotrzebowania konsumentów, a dodatkowo wypiekane pieczywo daje zapach, co sprzyja robieniu większych zakupów - mówi Janusz Kazimierczuk.

- Planujemy inwestycje w tym segmencie, bo uważamy, że w przyszłości pieczywo mrożone może być przeważającą częścią rynku. Wystarczy popatrzeć na rynek za naszą zachodnią granicą, w Niemczech. Wcześniej oni mieli pieczywo pakowane i krojone, a nasz rynek poszedł w ich ślady. Teraz tam sprzedaje się bardzo dużo pieczywa mrożonego - dodaje.

Prezes SPC zwraca uwagę, że coraz więcej marketów posiada własne piekarnie lub też odpieka pieczywo z produktów głęboko mrożonych. W takich sklepach sprzedaż pieczywa świeżego, dostarczanego z piekarni znacząco maleje.

Jego zdaniem, pieczywo mrożone nie jest złej jakości, ale niektórzy piekarze specjalnie wytwarzają taką aurę wokół tego pieczywa. - Najczęściej jest to to samo pieczywo, które produkujemy i sprzedajemy jako świeże, technologia jest nieco zmodyfikowana, by nadawało się do zamrożenia i odpieku. Może być mniejsze objętościowo, ale nie zmienia swoich właściwości - mrożenie jest najczystszą formą przechowywania, bez dodawania konserwantów. Po odmrożeniu to pieczywo nie jest wcale krócej przydatne do spożycia - kiedyś tak było, ale technologie się zmieniły i obecnie produkty mrożone i odpiekane świetnie się przechowują i zachowują - mówi Janusz Kazimierczuk.

Podkreśla, że nie da się odróżnić chleba sprzedawanego bezpośrednio po upieczeniu od odpiekanego chleba mrożonego. - Jeśli chleb w sklepie jest ciepły, najprawdopodobniej jest odpiekany na miejscu. My także stawiamy na odpiek pieczywa w naszych sklepach firmowych - mówi.

Przeczytaj także:

Prezes SPC: Konsolidacja w branży piekarniczej nie jest możliwa