- Jestem bardzo pozytywnie nastawiony co do perspektyw rynku w Polsce. Rynek w niektórych kategoriach rośnie 2-5 proc., a w niektórych wzrost jest dwucyfrowy. Dla przykładu w kategorii higieny osobistej wzrost jest szybszy, natomiast w kategorii produktów spożywczych trochę wolniejszy, jednak nadal jest to wzrost - mówi Harm Goossens. I dodaje, że wzrasta także część rynku produktów kulinarnych, podobnie jak kategoria margaryn i herbat.

Przypomina, że w portfelu Unilevera znajdują się między innymi takie marki jak: herbaty Lipton i Saga, margaryny Flora, Delma, Rama, oraz marki kulinarne Knorr i Amino. Jak mówi, rynek rośnie we wszystkich tych kategoriach, co przekłada się na wzrost marek.

Prezes Unilevera w Polsce zaznacza, że bardzo dobre wyniki osiąga kategoria lodów.

- Nawet jeśli mamy złą pogodę to nie możemy narzekać. W całej kategorii spożywczej wzrost jest jednocyfrowy, ale w lodach jest już dwucyfrowy. I nadal widzę perspektywy dla tej kategorii, bo w Polsce jemy znacznie mniej lodów niż np. w Szwecji czy Nowej Zelandii - tłumaczy Harm Goosens.

Unilever nie zamierza pozbywać się żadnych marek ze swojego portfela. - Zawsze patrzymy na wszelkie potencjalne możliwości dalszego rozwoju we wszystkich kategoriach. Niedawno kupiliśmy np. biznes lodowy - firmę Ingman działającą w krajach bałtyckich oraz Skandynawii - przypomina Harm Goossens.

Przeczytaj także: Unilever oszczędza setki milionów euro dzięki zrównoważonemu rozwojowi