• partner portalu
  • partner portalu
  • partner portalu
  • partner portalu
  • partner portalu
  • partner portalu
Partnerzy portalu

PZPPZM: Branża młynarska wyczekuje powrotu do normalności

Branża młynarska wyczekuje unormowania się sytuacji związanej z pandemią i powrotu do normalności. Na przeszkodzie jej rozwoju stoją nieustannie rosnące koszty - mówi Krzysztof Gwiazda, Prezes Zarządu Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Zbożowo-Młynarskiego.
  • Autor: portalspozywczy.pl
  • Data: 15-04-2021, 10:09
PZPPZM: Branża młynarska wyczekuje powrotu do normalności
Krzysztof Gwiazda, Prezes Zarządu Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Zbożowo-Młynarskiego
  • Mąka jest produktem, który zawsze jest potrzebny, a w pierwszych tygodniach pandemii okazał się niezbędnym
  • Eksport mąki z Polski nie jest znaczny, stanowi 2-3% całości produkowanej mąki w naszym kraju, natomiast eksport zbóż był i jest nadal realizowany "pełną parą"
  • Na przeszkodzie rozwoju branży młynarskiej stoją nieustannie rosnące koszty.

 

 

Portalspozywczy.pl: Co dla branży zbożowo–młynarskiej było największym wyzwaniem w 2020 roku?

Krzysztof Gwiazda, Prezes Zarządu Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Zbożowo-Młynarskiego: Rok 2020 był tak naprawdę najtrudniejszym egzaminem, jaki musiała zdać polska gospodarka i wszystkie jej sektory. Również branża zbożowo–młynarska musiała sobie z tą kryzysową  sytuacją poradzić. Młynarze stanęli przed wyzwaniem przeorganizowania pracy w taki sposób, aby wypełnić wszystkie nałożone wymagania i zalecenia epidemiczne. Maseczki, żele dezynfekujące, odkażanie pomieszczeń czy dystans to już codzienność. Szczególnie począwszy od września branża odczuła braki kadrowe spowodowane przebywaniem pracowników na kwarantannach. Praca w młynie przy produkcji, w laboratoriach oceniających jakość surowca, jak i finalnego produktu czy wreszcie załadunku mąki na środki transportu wymaga fizycznej obecności człowieka. Nie da się tego załatwić zdalnie.

Młynarze zderzyli się z ograniczoną sprzedażą pszenicy przez rolników od marca do połowy czerwca, przy jednocześnie rosnących cenach tego zboża. Susza marcowo-kwietniowa i obawy o wielkość nowych zbiorów 2020, w sytuacji pandemii i lockdownu, plus bardzo duży wywóz pszenicy na eksport z Polski, zniechęcały sprzedających do dokonywania nowych transakcji. Młynarze mieli poważne obawy, czy nie zabraknie pszenicy na przednówku.

Jako Związek zwróciliśmy się do Ministerstwa Rolnictwa z prośbą o rozważenie uruchomienia rezerw znajdujących się w dyspozycji Agencji Rezerw Materiałowych, przewidując możliwość wystąpienia krytycznych sytuacji braku pszenicy do przemiału na przełomie czerwca i lipca. Na szczęście do takich sytuacji nie doszło. Maj przyniósł opady i poprawę stanu upraw na polach. Rolnicy zdecydowali się sprzedać końcówki posiadanej pszenicy, tym bardziej, że nie było ekonomicznego sensu trzymania ziarna do sierpnia. Cena w szczycie majowym była o blisko 200 złotych wyższa niż ta, którą płacono pod koniec czerwca za pszenicę z nowego zbioru z dostawą w sierpniu.

Czy Państwa sektor odczuł zmianę nawyków konsumentów? W jaki sposób?

Nawyki indywidualnych konsumentów w naszej branży w ogólnym rozliczeniu ostatnich miesięcy nie były tak bardzo odczuwalne. Mąka jest produktem, który zawsze jest potrzebny, a w pierwszych tygodniach pandemii okazał się niezbędnym. Wszyscy pamiętamy gwałtowny wzrost popytu na mąkę paczkowaną w opakowania detaliczne, a także zwiększone zapotrzebowanie na kasze i płatki. To zjawisko było widoczne na początku marca 2020. Wówczas Polacy ruszyli do sklepów, chcąc zgromadzić zapasy nie tylko papieru toaletowego, ale także żywności o przedłużonej trwałości, takiej jak właśnie mąka, płatki, kasze czy makarony. Polska gospodarka stanęła, jednak sektory spożywcze, w tym również nasz, pracowały pełną parą. Później sytuacja się ustabilizowała i nawyki konsumentów wróciły na te same tory.

Czy w 2020 roku zmieniły się w sposób znaczący kanały sprzedaży?

Nie zanotowano jakiś dramatycznych zmian w kanałach sprzedaży, poza jednym wyjątkiem a mianowicie zamknięciem (lub znacznym ograniczeniem działalności) szeroko pojętej branży HoReCa. Należy sobie zdawać sprawę, że ta branża obejmuje nie tylko restauracje, ale również np. stołówki szkolne czy sanatoryjne, catering serwowany na targach, kongresach, wystawach czy innych imprezach masowych. To także sektor turystyczny, w tym hotele i pensjonaty.

Jak na przedsiębiorstwa PZPPZM wpłynęło zamknięcie branży HoReCa?

Zamrożenie wiosną i jesienią tej branży spowodowało spadki sprzedaży mąki u sporej części członków naszego Związku. Struktura sprzedaży w zależności od młyna może się różnić nawet znacznie. Jedni produkują mąkę paczkowaną do sieci i hipermarketów, a inni w ogóle nie sprzedają poprzez ten kanał. Sprzedaże do HoReCa mogą stanowić nawet 15-30% całości produkcji poszczególnego przedsiębiorstwa. Branża musiała więc dostosować się do zmienionej struktury popytu spowodowanej przez pandemię. Różne typy i rodzaje mąki mają zastosowanie w produkcji w zależności od rodzaju pieczywa, przekąski czy innego wyrobu. I tu młynarstwo musiało elastycznie reagować w zależności od zmieniającego się zapotrzebowania odbiorców. A ci zamawiają mąkę o specyfikacji zależnej od popytu na swoje produktów, zarówno pod kątem ilości, jak i asortymentu. Te zmiany to nie trendy długofalowe, do których można się przygotować – to konieczność szybkich decyzji podejmowanych z tygodnia na tydzień.

Zamknięcie sektora HoReCa w innych krajach miało także wpływ na działalność naszych członków – choć może bardziej pośrednio. Należy pamiętać, że Polska jest dużym eksporterem pieczywa mrożonego, ciast mrożonych np. do wypieku pizzy czy spodów do tart, jak również szeregu wyrobów i ciast cukierniczych, przekąsek słodkich i słonych. Zawirowania w eksporcie tych produktów niewątpliwie odbijały się także na dostawach mąki do naszych krajowych partnerów.

Co sprzyjało, a co przeszkadzało w działalności eksportowej?

Eksport mąki z Polski jako takiej nie jest znaczny, stanowi 2-3% całości produkowanej mąki w naszym kraju. Mieliśmy krótki okres (kilkutygodniowy na wiosnę 2020) wzmożonego popytu na mąkę paczkowaną z przeznaczeniem na eksport np. do Francji. Nie tylko polscy konsumenci robili zapasy. W innych krajach było podobnie i wystąpiły braki na półkach sklepowych – ale było to zjawisko krótkotrwałe.

Jeśli chodzi o eksport, to warto nawiązać do wywozu z Polski zbóż. Mimo trudnego okresu, jakim jest trwająca od przeszło roku pandemia, eksport zbóż był i jest nadal jest realizowany "pełną parą". Eksportowana jest zarówno pszenica konsumpcyjna, jak i zboża paszowe, takie jak: kukurydza, pszenżyta i żyta. W okresie od 1 lipca ubiegłego roku do końca lutego tego roku szacujemy, że Polska wyeksportowała:

*około 2,88-3,00 mln ton pszenicy, podczas gdy w analogicznym okresie poprzedniego sezonu ta liczba oscylowała wokół 2,3 mln ton;

* ok 1,30-1,40 mln ton kukurydzy (w analogicznym okresie poprzedniego sezonu 0,98 mln ton);

* ok 0,8 mln ton pszenżyta (w analogicznym okresie poprzedniego sezonu 0,4 mln ton).

* ponad 1,0 mln ton żyta (w analogicznym okresie poprzedniego sezonu 0,45 mln ton).

Jak widać w powyższym zestawieniu, aktualne dane wykazują rekordowe ilości eksportu zbóż, co więcej widzimy, że to bardzo wysokie tempo eksportu nadal się utrzymuje. Ceny płacone przez eksporterów wyznaczają ceny na rynku wewnętrznym. Ponieważ pszenica zdrożała znacznie na świecie, jej cena w Polsce również. To było i jest poważnym wyzwaniem dla branży młynarskiej szczególnie przy braku płynnej podaży od producentów (na rosnącym rynku rolnik wstrzymuję się ze sprzedażą licząc na dalsze zwyżki cen). Aktualnie za pszenicę z dostawą do młynów trzeba zapłacić w granicach 920-960 PLN, co jest o przeszło 200 PLN więcej niż w końcu sierpnia zeszłego roku.

Jakie perspektywy rysują się na kolejne miesiące 2021 roku dla Państwa sektora? Co mu sprzyja, a co stoi na przeszkodzie do rozwoju?

Przede wszystkim branża wyczekuje, jak wiele innych działów gospodarki, unormowania się sytuacji związanej z pandemią, czyli ustąpienia epidemii, uruchomienia zamrożonych branż i powrotu do normalności. Według najnowszych zapowiedzi i prognoz Ministerstwa Zdrowia ma się to wydarzyć w okolicach wakacji.

Na przeszkodzie rozwoju naszej branży, o czym mówiłem już wielokrotnie, są nieustannie rosnące koszty. Nowy Rok przyniósł znaczące zmiany w opłatach za energię elektryczną. A przecież koszty generowane przez młyny to w dużej mierze opłaty za prąd. Dodatkowo rosną płace minimalne, inne koszty produkcyjne, jak choćby opłaty za wodę czy opakowania. Życzylibyśmy sobie także większej stabilności cenowej na rynku pszenicy. Znaczne ruchy cenowe obojętne czy w górę, czy w dół, mogą zakłócać płynność podaży ze strony producentów i zwiększają ryzyko naszej działalności (dla rolników także) np. przy sprzedaży z odległym terminem dostawy. Cena za ziarno płacona producentowi powinna być na poziomie zapewniającym opłacalność uprawy pszenicy. Jeśli ta cena jest zbyt niska to paradoksalnie wpływa to na jakość surowca – rolnik zaczyna oszczędzać na materiale siewnym, nawozach, chemii i zabiegach ochronnych i w efekcie rośnie prawdopodobieństwo, że dostarczone ziarno będzie słabej jakości.

Powiązane tematy:

subskrybuj portalspozywczy.pl

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku



Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


NEWSLETTER

Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami naszego portalu.

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

NEWSLETTER

Bądź na bieżąco!

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!