Wojna w spichlerzu świata
Od ponad trzech tygodni trwa agresja Rosji na Ukrainę. Oba państwa nazywane są "spichlerzem świata" – udział Ukrainy i Rosji w światowym eksporcie pszenicy wynosi blisko 30%. W przypadku kukurydzy jest to około 15%.
Według danych Goldman Sachs czterema największymi importerami rosyjskiej i ukraińskiej pszenicy są Egipt, Turcja, Bangladesz i Indonezja. Biorąc pod uwagę udział w całkowitym imporcie pszenicy, Turcja, Egipt, Zjednoczone Emiraty Arabskie ZEA i Izrael są najbardziej narażone na eksport rosyjskiej i ukraińskiej pszenicy.
– Ukraina, posiadając 25 proc. globalnych czarnoziemów, będąc światowo w najwyższej klasie bonitacyjnej gleby, jest ważnym producentem zbóż. Jest „spichlerzem świata” nawet bardziej, niż nam się wydaje. My jako Polska czy Unia Europejska nie jesteśmy gigantycznym importerem zbóż, nie jesteśmy też uzależnieni od produkcji zbóż ukraińskich czy rosyjskich. Są jednak kraje, na przykład Egipt i całe regiony Azji czy państwa afrykańskie, dla których import zbóż z Ukrainy i Federacji Rosyjskiej to jest powyżej 70 proc. całego wolumenu zbóż – tłumaczy Kacper Nosarzewski, partner w firmie foresightowej 4CF.
Czym zastąpić import z Ukrainy i Rosji?
Wszyscy obecnie zastanawiają się, czym zastąpić import z Ukrainy i Rosji.
Krzysztof Gwiazda, prezes Zarządu Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Zbożowo-Młynarskiego, wskazuje, że odbiorcy ziarna ukraińskiego (ale także w sporym zakresie rosyjskiego) zaczęli poszukiwać alternatywnych źródeł pozyskania pszenicy i kukurydzy, a to spowodowało drastyczne podwyżki cen na rynkach i giełdach światowych. Polska jako ważny eksporter obu produktów odczuła bardzo wyraźnie ten zwiększony popyt i ceny oferowane przez eksporterów także poszybowały w górę. Pszenica podrożała w Polsce o ok. 35 % dochodząc do poziomów powyżej 2000 PLN/t oferowanych za towar dostarczony do portów, a kukurydza zanotowała wzrosty cen o blisko 50% do poziomu ponad 1700 PLN/t, także z dostawą do Gdyni czy Gdańska.
– Jakiekolwiek zakłócenia w realizacji eksportu z Rosji i Ukrainy lub wręcz jego wstrzymania (nawet krótkoterminowego) mają bardzo istotny wpływ na światowe rynki obu zbóż. Aktualnie mamy do czynienia właśnie z taką sytuacją wobec zatrzymania wszelkich załadunków zbóż w portach ukraińskich – tłumaczy Krzysztof Gwiazda.
Bezpieczeństwo żywnościowe Polski
Czy w związku z agresją Rosji na Ukrainę zagrożone jest bezpieczeństwo żywnościowe Polski? Izba Zbożowo-Paszowa uspokaja, że Polska nie jest uzależniona od pszenicy ukraińskiej czy rosyjskiej. Dotyczy to również pozostałych zbóż.
– Mimo to rosyjska agresja i sytuacja za wschodnią granicą oddziałują na krajowy rynek. Powodują wzrost cen i eksportu. Nie stanowią jednak zagrożenia dla bezpieczeństwa żywnościowego Polski – podkreśla prezes Izby Zbożowo-Paszowej, Monika Piątkowska.
W podobnym tonie wypowiada się również wiceminister rolnictwa Krzysztof Ciecióra. Wskazuje, że bezpieczeństwo żywnościowe będzie jednym z priorytetów polityki państwowej przez najbliższe miesiące i lata.
– Faktem jest, że jeden z większych obszarów produkujących na świecie jest chwilowo z tej produkcji wyłączony. Produkty, które czekały na eksport, zostały zamrożone, zablokowane i zniszczone. Są ogromne problemy logistyczne, gospodarcze, które dzieją się w Ukrainie. Wiemy, że rolnicy nie wjeżdżają w pola, nie pracują, a ich maszyny są niszczone – zaznacza wiceminister.
Sytuacja w Ukrainie "będzie miała bardzo odczuwalny wpływ na polskie rolnictwo", ponieważ zmienia się zupełnie łańcuch dostaw. Te rynki, które były obsługiwane przez Rosję i Ukrainę, będą potrzebowały produktów z innych państw.
– Nie mam najmniejszych wątpliwości, że poradzimy sobie, jeśli chodzi o bezpieczeństwo żywnościowe. Mamy znaczące nadwyżki i nie powinniśmy się spodziewać niedoborów. Jesteśmy pod tym względem zabezpieczeni. Natomiast my musimy dbać o to, aby ten proces utrzymać – mówi Krzysztof Ciecióra.
Ceny zbóż
Niepewność co do długości i dalszego przebiegu wojny na Ukrainie bardzo istotnie wpływa natomiast na ceny zbóż. Wpłynie także na ceny żywności.
– Nie wiemy, z jaką sytuacją będziemy mieli do czynienia w Ukrainie w średniej i dłuższej perspektywie. Czy Ukraina będzie w stanie wznowić eksport ? Jeśli tak, to kiedy? W jakim zakresie wojna ograniczy zasiewy kukurydzy, które powinny się za chwilę rozpoczynać? W jakich warunkach będą przebiegały tegoroczne żniwa itd. Od tego, jaki scenariusz się zrealizuje, zależeć będą poziomy cen – mówi Krzysztof Gwiazda, prezes Zarządu Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Zbożowo-Młynarskiego.
Izba Zbożowo-Paszowa informuje, że krajowy rynek zbóż cały czas podszyty jest niepewnością o dalszy rozwój sytuacji w Ukrainie i decyzje, które mogą zostać podjęte przez Moskwę, jak chociażby ewentualne wstrzymanie eksportu zbóż do końca bieżącego sezonu czy stan ozimin i wielkość areału zasiewów kukurydzy pod tegoroczne zbiory na Ukrainie. Niemniej, na rynku notuje się niewielki wzrost podaży ziarna i chęć sprzedaży praktycznie wszystkich zbóż, ale z reguły w małych partiach. Rolnicy potrzebują bowiem środków na wiosenne prace polowe i zakup środków produkcji. Rekordowo drogie nawozy, a także notowane braki nawozów azotowych w hurtowniach nie najlepiej wróżą tegorocznym plonom i zbiorom zbóż w kraju. Po stronie popytowej, przetwórcy generalnie poszukują surowca głównie na dostawy w kwietniu i maju br.
– Od czasu inwazji Rosji w Ukrainę, do kraju trafiło kilkanaście tysięcy ton ukraińskiej kukurydzy drogą kolejową. Planowany jest import kolejnych partii tego zboża. Obecne ceny ukraińskiej kukurydzy to przedział 1360-1400 PLN/t, na samochodzie. Większy import do kraju utrudniają problemy logistyczne, wąskie gardło na granicy i bardzo powolna odprawa celna, a także ograniczone możliwości odbioru ziarna z wagonów w związku z brakiem taboru samochodowego – podaje IZP.
Według informacji Izby, w połowie tygodnia, ceny ziarna na rynku krajowym oferowane przez przetwórców i firmy handlowe z dostawą kształtowały się następująco:
• pszenica konsumpcyjna - 1680-1750 PLN/t,
• pszenica paszowa – 1600-1720 PLN/t,
• żyto konsumpcyjne - 1200-1300 PLN/t
• żyto paszowe - 1150-1270 PLN/t,
• pszenżyto - 1380-1460 PLN/t,
• jęczmień paszowy - 1350-1450 PLN/t,
• owies paszowy - 950-1000 PLN/t,
• kukurydza - 1500-1620 PLN/t,
• rzepak - 4100-4350 PLN/t
Eksport zbóż
Izba Zbożowo-Paszowa zwraca uwagę, iż z kraju drogą morską obecnie realizowany jest przede wszystkim eksport kukurydzy. Eksport pszenicy jest śladowy. Większe załadunki pszenicy na eksport spodziewane są w II połowie miesiąca, m.in. jeden panamax, który zabierze 50 tys. ton tego zboża.
Wzrostu eksportu ziarna z kraju należy spodziewać się w ostatnim kwartale bieżącego sezonu (kwiecień-czerwiec). Poważne zakłócenia w eksporcie kukurydzy i pszenicy z Ukrainy zapewne przełożą się na wzrost wywozu ziarna zbóż z Polski i innych krajów UE.
– Notowane w ostatnich dniach umacnianie się kursu złotego do głównych walut wpłynęło na spadek cen ziarna z dostawą do portów z przeznaczeniem na eksport – komentuje IZP.
W końcu tygodnia, ceny zbóż oferowane przez eksporterów z dostawą do portów kształtowały się następująco:
• pszenica konsumpcyjna (12.5/76/250) – 1720-1740 PLN/t (dostawa G/G, III-V),
• żyto paszowe - 1350 PLN/t (dostawa G/G, III/IV),
• kukurydza – 1590-1600 PLN/t (dostawa G/G, III/IV).
Z kolei, ceny zbóż ze zbiorów 2022 roku oferowane przez eksporterów z dostawą do portów to:
• pszenica konsumpcyjna (12.5/76/250) – 1430 PLN/t (dostawa Sz/G/G, VIII-IX),
• żyto paszowe – 1110 PLN/t (dostawa G/G/, VIII/IX),
• pszenżyto – 1200 PLN/t (dostawa Sz/G/G, VIII/IX),
• kukurydza – 1200-1210 PLN/t (dostawa G/G, X/XI).
komentarze (0)