O sytuacji na polskim rynku zamienników mięsa, który staje się coraz bardziej zatłoczony, pisaliśmy w ostatnim tekście z cyklu Mięso na wtorek.

Igor Sadurski i Rafał Czech, właściciele obecnej na rynku od 2016 r. marki Bezmięsny (do 2019 r. jako Bezmięsny Mięsny) przyznają, że z zaciekawieniem śledzą rozwój rynku alternatyw dla mięsa.

- Cieszy nas, że coraz więcej firm zaczyna zauważać konieczność wprowadzenia zmian w tym kierunku. W końcu wszyscy gramy do jednej bramki i walczymy o powstrzymanie postępujących zmian klimatycznych - mówią.

Sadurski i Czech wskazują, że istotnym aspektem dla odbiorców Bezmięsnego jest podzielanie wspólnych wartości.

- Razem dbamy o dobro zwierząt i staramy się zapewnić lepsze jutro naszej planecie, nie tylko ze strony oferowanego przez nas produktu, ale również poprzez angażowanie się jako marka w różnorodne akcje CSR - dodają.

Właściciele Bezmięsnego uzupełniają, że rosnące znaczenie dla konsumentów ma również kwestia zdrowia.

- Wiele osób sięga po roślinne zamienniki ze względu na unikanie cholesterolu czy poszukiwanie produktów bogatych w białko. Dlatego oferujemy naszym klientom wysokiej jakości 100% roślinną alternatywę dla produktów mięsnych, która nie zawiera cholesterolu ani konserwantów - dodają.

Bezmięsny powstał w 2016 roku dzięki zbiórce crowdfundingowej. Od tego czasu firma intensywnie się rozwija, nieustannie powiększając swoją ofertę o kolejne produkty. W 2018 roku produkty pod marką Bezmięsny zaczęły pojawiać się w sklepach stacjonarnych (początkowo lokalnych, ze zdrową i wegetariańską żywnością) i gastronomii, a rok później dystrybucja zaczęła rozszerzać się o sieci handlowe.