Co to jest Rośleko?

Rośleko - to nowa kategoria produktów, która jest odpowiedzią na rzadkie i niesmaczne zamienniki mleka czyli tzw. mleka roślinne. Jest gęste i sycące.

Jak to się stało, że "chłopak z gitarą" zaistniał na rynku produkcji żywności spożywczej w kategorii produktów roślinnych?

Kiedyś grałem w zespołe rockowym (Clock Machine - przypis redakcji). W końcu uznałem, że chciałbym doświadczyć tzw. "prawdziwej pracy". Wyjechałem więc do Chicago, do pracy na budowie. Nie żałuję, choć to było doświadczenie z kategorii "nie zabija ale wzmacnia". Nie byłem szczęśliwy.

Wtedy doszło do mnie, że chcę założyć swój biznes. Zbiegło się to z moimi problemami trawiennymi i zacząłem szukać różnych rozwiązań żywnościowych. Wróciłem do Polski i poczułem zew. Z dziką pasją i zaangażowaniem zacząłem robić Rośleko. 

Do Lidla wszedłeś na rękach, wejście do Żabki sobie wyśpiewałeś. Zastanawiam się do kogo będzie skierowana kolejna serenada. Chyba, że kolejne "negocjacje" z sieciami będą bardziej konwencjonalne?

Cały czas pracujemy nad rozpoznawalnością marki. Dzisiaj Rośleko jest obecne w wiodących sieciach handlowych. Mam duży problem z działaniami konwencjonalnymi. Kolejna serenada będzie musiała być napisana po angielsku. A w Polsce...myślę, że po portugalsku trzeba będzie pośpiewać. 

Czy konsumenci są gotowi na Twój produkt? 

Są gotowi, bo świadomość konsumentów mocno rośnie na całym świecie. Dieta roślinna jest coraz bardziej popularna przede wszystkim ze względów klimatycznych. Wiele wskazuje na to, że musimy przestać jeść mięso i nabiał bo zamienniki są lepsze dla klimatu.

Czy nowej marce spożywczej trudno wprowadzić produkt na sklepowe półki?

To bardzo trudny proces i długa droga, żeby odpowiednia osoba z danej sieci zauważyła Twój produkt i się nim na dłużej zainteresowała. Z mojego doświadczenia, dopóki produkt jest nierozpoznawalny na rynku, tyczy się to kontaktu z każdą siecią. Znając marketing Żabki założyłem, że muzyczne "zagranie" będzie dobrze odebrane. Nie spodziewałem się jednak, że odpowiedzą też piosenką...

Wiadomo, że można to zrobić tradycyjnie, ja jednak tak nie potrafię. Zdaję sobie jednak sprawę, że niekonwencjonalność i moje doświadczenia artystyczne to nasza przewaga konkurencyjna. A na pewno warto korzystać ze swoich przewag. Dlatego planujemy kolejne niestandardowe akcje promocyjne w kolejnych miesiącach. 

Zobacz również: 

Właściciel "Rośleka" wyśpiewał sobie wejście na półkę do Żabki