Margaryny kubkowe, tworzone nowoczesnymi technologiami z najwyższej jakości  olejów  roślinnych, są bogate w zdrowe kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6. Wbrew obiegowej opinii – są również pozbawione częściowo utwardzonych olejów, będących źródłem tłuszczów trans, znanych ze swojego negatywnego wpływu na zdrowie. Nie zawierają także cholesterolu. Mogą być za to źródłem steroli roślinnych, które dodatkowo pomagają obniżyć poziom złego cholesterolu we krwi.

– Obecnie (a praktycznie od kilku już lat) margaryny kubkowe, czyli do smarowania pieczywa, są beztransowe. Średnia zawartość izomerów trans w margarynach kubkowych w Polsce wynosi: 0,06 g/100 g, czyli praktycznie nic. Dla porównania – masło zawiera przeciętnie 2-5% izomerów trans – tłumaczy prof. dr hab. Krzysztof Krygier, Specjalista z zakresu nauki o tłuszczach oraz dodatków do żywności i żywności specjalnej.

Jak dodaje, najważniejsza jest zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych, które uważa się za główny czynnik rozwoju chorób układu krążenia.

–  To dlatego na opakowaniach wszystkich produktów musi znaleźć się informacja o ich zawartości, aby osoby o podwyższonym ryzyku mogły skutecznie ich unikać. Margaryny kubkowe zawierają bardzo mało kwasów nasyconych (ok. 20%), najmniej ze wszystkich tłuszczów stałych, dużo mniej niż masło, w którym jest ich ok. 60% –  mówi prof. dr hab. Krzysztof Krygier.

Margaryny kubkowe są bardzo bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe, szczególnie NNKT (niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe), a w tym absolutnie niezbędne i deficytowe w polskiej diecie kwasy omega-3. Należy pamiętać, że NNKT nie są wytwarzane w organizmie człowieka i muszą być dostarczane z pożywianiem.

– Współczesne margaryny zawierają w swoim składzie ok. 80% ciekłych olejów. To dlatego Amerykańskie Ministerstwo Zdrowia umieszcza margaryny kubkowe w grupie tzw. zdrowych tłuszczów, w której są też ciekłe oleje – podkreśla ekspert.

Zgodnie z prawem polskim i europejskim producenci żywności nie mogą umieszczać na opakowaniach informacji na temat zawartości izomerów trans w produktach. Istnieje jednak sposób, by to sprawdzić. Jeżeli wśród składników znajdzie się informacja o zawartości „częściowo uwodornionych/częściowo utwardzonych olejach roślinnych”, oznacza to, że produkt jest ich źródłem. To właśnie w efekcie częściowego uwodornienia/utwardzenia powstają izomery trans.